Gra o tron
„Gra o tron” – to serial, którego sława w pewien sposób przerosła nawet jego twórców. Zaczynając od samego zamysłu pisarza tej niesamowitej powieści – Georga R.R. Martina, którym było skonstruowanie fabuły niemożliwej do zekranizowania. Jak widać z realiów, człowiek „poległ” totalnie. I ja, choć zawsze wbrew trendom, stałam się fanką opowieści o potężnych rodach, mistycznym Westeros i smokach. Z dwóch powodów: kocham średniowiecze, które stało się tłem dla tej niewiarygodnej fikcji i kocham Dubrownik, który stał się Królewska Przystanią i miejscem walki o tytułowy TRON. Jeśli chcecie poznać tajniki z planów zdjęciowych, magię tej wielkiej produkcji HBO i ciekawostki łączące Dubrownik z serialową rzeczywistością, zapraszam na wspólny spacer śladami „Gry o Tron”.
Jesteś zainteresowany wycieczką prywatną?
Formularz kontaktowy
Dubrownik z Pauliną
Poznaj pozostałe prywatne wycieczki
Najczęściej zadawane pytania
Im wcześniej, tym lepiej – zwłaszcza w sezonie! Mój kalendarz szybko się zapełnia, ale zawsze warto zapytać – czasem coś się zwolni.
Po polsku – z sercem i humorem. To mój język ojczysty i jedyny, w którym oprowadzam prywatnie.
Nie – każda wycieczka prywatna jest szyta na miarę. Możemy oprzeć się na sprawdzonej trasie, ale program dopasowuję do Waszych zainteresowań, tempa i pogody.
Zazwyczaj przy Bramie Pile lub Bramie Ploče – wybierzemy to miejsce, które Wam wygodniej pasuje. Szczegóły ustalamy indywidualnie.
Nie – jeśli planujemy wejścia do obiektów płatnych (np. mury miejskie, kolejka), bilety kupujecie we własnym zakresie, na miejscu. Ustalamy to wcześniej w programie.
Standardowo ok. 2,5–3 godzin, ale wszystko jest elastyczne – możemy skrócić lub wydłużyć, jeśli tylko czas i siły pozwolą.
Jak najbardziej. Program dostosowuję tak, by było ciekawie dla młodszych i spokojnie dla rodziców – bez przynudzania i bez marudzenia.
Wygodne buty, coś na głowę, wodę i dobry humor. Resztą się zajmę 🙂
Oczywiście! Zwiedzanie to nie wyścig. Jeśli tylko macie ochotę, zrobimy przerwę na kawę z widokiem, lemoniadę w cieniu albo kieliszek wina w lokalnym klimacie. Wszystko da się wpleść w trasę – to przecież Wasz czas.