Dubrownickie mury
Opis
Cóż, mury obronne Dubrownika to mój ulubiony temat. Spacer po tych niezwykłych fortyfikacjach z pewnością należy do obowiązków każdego, kto odwiedza Dubrownik. Wznoszone były wiekami i są historią samą w sobie, która odzwierciedla wieczny konflikt dwóch potęg walczących o wpływy na Bałkanach: Wenecji i Turcji. I chociaż mury Dubrownika są fenomenem architektury obronnej na skalę światową, jest rzeczą niemal nie do wiary, że przez prawie 400 lat miasto nie oddało ze swoich warowni ani jednego strzału. Chcecie poznać tajniki twierdz Dubrownika i zmyślnej obrony Raguzy? Nic prostszego! Zapraszam na spacer po murach wokół Starówki Dubrownickiej. Zaglądniemy z góry do małych ogródków staromiejskich i lokalnych tarasów, a przy okazji, zrobicie najpiękniejsze zdjęcia do swojego wakacyjnego albumu!
Jesteś zainteresowany wycieczką prywatną?
Formularz kontaktowy
Dubrownik z Pauliną
Poznaj pozostałe prywatne wycieczki
Najczęściej zadawane pytania
Im wcześniej, tym lepiej – zwłaszcza w sezonie! Mój kalendarz szybko się zapełnia, ale zawsze warto zapytać – czasem coś się zwolni.
Po polsku – z sercem i humorem. To mój język ojczysty i jedyny, w którym oprowadzam prywatnie.
Nie – każda wycieczka prywatna jest szyta na miarę. Możemy oprzeć się na sprawdzonej trasie, ale program dopasowuję do Waszych zainteresowań, tempa i pogody.
Zazwyczaj przy Bramie Pile lub Bramie Ploče – wybierzemy to miejsce, które Wam wygodniej pasuje. Szczegóły ustalamy indywidualnie.
Nie – jeśli planujemy wejścia do obiektów płatnych (np. mury miejskie, kolejka), bilety kupujecie we własnym zakresie, na miejscu. Ustalamy to wcześniej w programie.
Standardowo ok. 2,5–3 godzin, ale wszystko jest elastyczne – możemy skrócić lub wydłużyć, jeśli tylko czas i siły pozwolą.
Jak najbardziej. Program dostosowuję tak, by było ciekawie dla młodszych i spokojnie dla rodziców – bez przynudzania i bez marudzenia.
Wygodne buty, coś na głowę, wodę i dobry humor. Resztą się zajmę 🙂
Oczywiście! Zwiedzanie to nie wyścig. Jeśli tylko macie ochotę, zrobimy przerwę na kawę z widokiem, lemoniadę w cieniu albo kieliszek wina w lokalnym klimacie. Wszystko da się wpleść w trasę – to przecież Wasz czas.