Klaudia i Robert Bogdańscy
Przewodniczka warta każdej ceny! Miało być 2 godziny, ale nie mogliśmy jej puścić do wieczora. Dziękujemy za ten niezwykły czas.

Po latach rozmyślań. Chcę – nie chcę. Będę – nie będę.
Klamka zapadła. WITAJCIE NA BLOGU!
Gdzieś pomiędzy Arubą a Jamajką, na pływającym hotelu marki Carnival Cruise Lines, pewien przystojniak zagrodził mi drogę na schodach i wymusił długi, namiętny pocałunek.
– Wiedziałem, że chcesz.
– ???.
Tak poznałam Gorana. A statek nazywał się „Destiny” (przeznaczenie)…
Naturalnie potem był seks, dramaty, euforie, Warszawa, Zagrzeb, dużo seksu, przeprowadzka z kotem do Dubrownika, znowu seks, ślub, dzieci, mniej seksu i… rozwód.
A ja dalej jestem w Dubrowniku, tylko teraz mam kotów DWA.
Nazywam się Paulina. Miałam być pianistką, potem dyrygentem. Nawet Ministerstwo Kultury i Sztuki dopłacało do mojej edukacji w AMFC – taka byłam obiecująca.
Dzisiaj jestem szczęśliwą matką dwojga cudownych polsko-chorwackich mieszańców, przewodniczką po moim ukochanym Dubrowniku, tłumaczką i – w razie potrzeby – całym działem logistyki, kryzysowym sztabem zarządzania oraz jednoosobowym centrum dowodzenia.
A skoro o dzieciach mowa…
Podobno „zmusiłam” moje własne dziecko do bycia przewodnikiem w wakacje.
Nie zmusiłam. Naprawdę! A na pewno nie kazałam mu latać i machać tym “durnym” słonecznikiem:).
A jednak stał się odkryciem sezonu 2025.
Z bałkańskimi oczami i sercem lokalnego patrioty opowiada o mieście z luzem, lekką ironią i pewnością siebie, której nie da się nauczyć z podręcznika. Ja znam miasto z perspektywy „przyjechałam, zakochałam się, zostałam i przetrwałam”, a Jasiek z perspektywy kogoś, kto tu dorastał i ma Dubrownik w genach.
I tak właśnie Dubrovnik My Life przestało być tylko moją historią.:To już opowieść dwóch pokoleń: dwa spojrzenia, jedno miasto i ta sama misja – pokazać Wam Dubrownik prawdziwy, piękny i bez nudy.
To będzie raczej „personal blog” @dubrovnik_mylife – więc follow jeśli chcesz.

Hej! Tu Jan 👋 polsko-chorwacka mieszanka wybuchowa. Urodziłem się w Dubrowniku, wychowałem tutaj i pokażę Wam to miasto jak lokales, czyli „swój człowiek”. Dubrownik opowiem po swojemu: z pasją, humorem i szacunkiem do jego dziedzictwa – oczywiście po polsku (dzięki mamie) i oczywiście z lokalnym patriotyzmem (po tacie).
A jeśli po drodze wpadnie mi jakaś polska „perełka” gramatyczna – wiadomo do kogo reklamacje 😄
Razem pomożemy Ci odkryć TWÓJ DUBROWNIK – z dwóch perspektyw, jednym sercem.
Obie! Wycieczki prywatne są dopasowane indywidualnie – jestem wtedy tylko dla Was. A jeśli podróżujesz solo, w parze lub z przyjaciółmi, możesz dołączyć do kameralnej grupy (6–16 osób) – terminy są z góry ustalone.
Zdecydowanie! Zwiedzamy tak, by dzieci się nie nudziły, a dorośli nie tracili cierpliwości. Mam własne doświadczenia i sprawdzone triki 😉
Po polsku – z sercem, humorem i miłością do ojczystego języka. To mój język pracy i pasji. Angielski i chorwacki przydają się czasem, ale wycieczki są w 100% po polsku.
Tak – to moje miasto i specjalność. Nie prowadzę wycieczek poza Chorwacją, ale polecam lokalnych partnerów od rejsów czy kajaków.
Zdecydowanie tak – mój kalendarz szybko się zapełnia. Ale warto zapytać, może trafi się wolne miejsce last minute!
Wycieczki prywatne: przez formularz kontaktowy.
Wycieczki grupowe: samodzielnie przez kalendarz rezerwacyjny na stronie.